Fotografia natychmiastowa i moja miłość do zdjęć

Instant Photo Printing

Od dziecka fascynowały mnie fotografie. Gdy byłam mała, często oglądaliśmy godzinami zdjęcia w starych rodzinnych albumach lub amatorskie filmy wideo sprzed mojego urodzenia. Mój dziadek lubił eksperymenty z kamerą filmową i aparatem fotograficznym. Zachęcał mnie do robienia zdjęć w trakcie wakacyjnych wyjazdów.

Zaczęłam od jednorazowych aparatów, w których – według mnie, małego wówczas dziecka –  było coś magicznego. Nigdy nie wiedziałam, jak wyjdą zdjęcia, i za każdym razem niecierpliwie czekałam na chwilę, w której będę mogła zobaczyć odbitki. Działo się tak aż do czasu, gdy skończyłam studia – miałam wtedy co najmniej kilka pudełek zdjęć upamiętniających studenckie życie. Używałam w tym czasie starego aparatu Polaroid, z którego odbitki wydostawały się niedługo po zrobieniu fotografii. Korzystanie z niego sprawiało mi ogromną przyjemność.

Doskonale pamiętam swój pierwszy aparat cyfrowy. Nareszcie mogłam od razu obejrzeć zdjęcie i zdecydować, czy je usunąć, czy też pozostawić i później wydrukować. Coraz powszechniej dostępne aparaty cyfrowe i aparaty w telefonach komórkowych sprawiły, że ludzie znacznie rzadziej robili odbitki, gromadząc zdjęcia na twardych dyskach komputerów. Ja jednak nadal drukowałam fotografie i wkładałam je do albumów – lubiłam mieć materialne dowody swych poczynań. I dziś ciągle jeszcze tak robię.

Ucieszyłam się więc, kiedy okazało się, że wraca moda na aparaty wyposażone w funkcję natychmiastowego wydruku. Wyciągnęłam swój stary aparat Polaroid z czasów uniwersyteckich, ale postanowiłam także wypróbować popularny aparat kompaktowy Instax firmy Fujifilm. W jego magazynku należy umieścić film światłoczuły złożony z 10 klatek, potem wystarczy już tylko zrobić zdjęcie… i po chwili odbitka jest gotowa. Innym fantastycznym gadżetem jest przenośna drukarka Polaroid ZIP Printer, którą można podłączyć bezpośrednio do smartfona.

Często się zastanawiam, skąd bierze się popularność takich urządzeń w naszym cyfrowym świecie. Myślę, że w natychmiastowej fotografii jest szczególna magia, której brakuje zdjęciom oglądanym na ekranie. Nasze odczucia są zupełnie inne, gdy wspomnienia przybierają namacalną postać. A Ty – jakie zdjęcia lubisz?

MOGĄ CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ
blog comments powered by Disqus